Jeżeli miałbym wskazać jeden telefon, którego brak w polskich sklepach będzie najmocniej kłuł mnie w oczy, to byłby nim OnePlus 16. Im więcej wiem na temat jego specyfikacji, tym mocniej uświadczam się o tym, że byłby moim ideałem. Jeszcze większa bateria, 2 nm procesor, doskonały ekran i małe, ale istotne usprawnienia robią z niego telefon bez wad.
- OnePlus 16 otrzyma 165 Hz ekran produkcji BOE i dedykowany czip do jego obsługi.
- Bateria urośnie aż do 9000 mAh i będzie największym ogniwem we flagowej stawce.
- Premiera zostanie ograniczona do Chin i Indii, my możemy liczyć co najwyżej na odpowiednik od realme.
W sieci pojawiła się nareszcie bardziej kompletna specyfikacja OnePlusa 16. Ze względu na 2 nm procesor Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro, baterię 9000 mAh i 165 Hz ekran AMOLED od BOE to mój ideał. Szkoda, że będę mógł na niego popatrzeć tylko na zdjęciach.
OnePlus 16 na papierze wygląda na ideał smartfona
Jak podaje na Twitterze Tech Home, specyfikacja OnePlusa 16 jest pełna smaczków dla największych fanów mobilnych technologii. Największą zmianą w stosunku do poprzedniej generacji będzie jednak ekran. To 6,78-calowy panel AMOLED z aż 165 Hz odświeżaniam. Obraz będzie prezentowany w rozdzielczości 1.5K, a za produkcję będzie odpowiedzialne BOE.
OnePlus 15 / fot. Damian Kucharski, gsmManiaK.pl
Za wydajność odpowie Snapdragon 8 Elite Gen 6 Pro, czyli najmocniejsza wersja tegorocznego układu Qualcomma. To nie jest wcale takie oczywiste, bo sporo flagowców ma pracować na starszej wersji. Jaka jest różnica? To litografia, a 2 vs 3 nm proces to przepaść w możliwościach SoC.
Poprawione zostanie też wszystko, na czym do tej pory trochę oszczędzano. Nowy modem, nowe WiFi, ulepszony czip kontrolujący ekran i jeszcze cieńsze ramki dookoła wyświetlacza to niewielkie nowości, ale oczekiwane przez wszystkich.
Ogromna bateria dopełnia obrazu smartfona bez wad
Na koniec w specyfikacji pojawia się jeszcze bateria o pojemności 9000 mAh. Na obecną chwilę i stan przecieków to największe ogniwo, jakie znajdziemy we flagowcu (może pomijając Nubię, bo na przeciek w jej kontekście nadal czekamy).
Biorąc pod uwagę horrendalne ceny kolejnej generacji flagowców, OnePlus 16 po raz kolejny mógłby być „zabójcą flagowców”. I będzie, ale nie w Polsce, bo premiera będzie ograniczona do Chin i Indii, gdzie producent ma najmocniejszą pozycję. Jedyna nadzieja w realme, które może pokazać telefon mocno bazujący na OnePlusie 16. Oby tylko nie zachciało im się brnąć dalej w mobilną fotografię.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






