Czy zaskroniec jest groźny dla ludzi? Co robić, gdy spotkasz węża na swojej drodze?
Widok węża w ogrodzie, na działce albo podczas spaceru potrafi wywołać sporo emocji - najczęściej negatywnych. Wiele osób jednoznacznie kojarzy gady z niebezpieczeństwem. Bywa, że ich wygląd budzi odrazę. W Polsce jednym z najczęściej spotykanych jest zaskroniec zwyczajny - całkowicie niegroźne i pożyteczne zwierzę, które odgrywa ważną rolę w przyrodzie. Jak się zachować, gdy stanie na naszej drodze?

Spis treści:
- Jak wygląda zaskroniec?
- Jak duży może być zaskroniec? Wielkość zaskakuje
- Gdzie najczęściej można spotkać zaskrońce? Uwielbiają specyficzne otoczenie
- Zaskrońca nie trzeba się bać, ale czy jest pożyteczny?
- Czy zaskrońce są w Polsce pod ochroną?
- Nieoczekiwane spotkanie. Jak się zachować?
Jak wygląda zaskroniec?
Choć wiele osób reaguje na jego widok strachem zaskroniec zwyczajny unika kontaktu z człowiekiem. Nawet w razie zagrożenia nie jest skłonny do ataku i najczęściej salwuje się szybką ucieczką lub udaje martwego. Warto też wspomnieć, że wąż ten pomaga ograniczać liczbę gryzoni i innych szkodników ogrodowych, dlatego jego obecność w pobliżu naszej działki może okazać się korzystna.
Zaskrońca zwyczajnego rozpoznamy po smukłym, wydłużonym ciele i ubarwieniu w kolorze oliwkowozielonym, szarozielonym lub brunatnym. Znakiem rozpoznawczym są dwie żółte lub pomarańczowe plamy widoczne po bokach głowy. Wąż ma zaokrąglone źrenice, lecz ze względu na jego płochliwość raczej trudno będzie dokładnie mu się przyjrzeć podczas przypadkowego spotkania.
Jak duży może być zaskroniec? Wielkość zaskakuje
Osoby, które na co dzień nie interesują się zwierzęcym światem, mogą być zaskoczone rozmiarem zaskrońca. Dorosłe samce mierzą zazwyczaj od 70 do 120 cm długości, ale zdarzają się także większe osobniki. Zazwyczaj samice są wyraźnie większe od i mogą osiągać długość nawet 150 cm.
Mimo całkiem imponujących rozmiarów zaskroniec nie jest jadowity i nie stanowi zagrożenia dla człowieka. Gdy czuje się zagrożony, najczęściej próbuje uciekać. Jeśli nie ma takiej możliwości, udaje martwego lub wydziela nieprzyjemny zapach odstraszający drapieżniki.
Gdzie najczęściej można spotkać zaskrońce? Uwielbiają specyficzne otoczenie

Węże najczęściej zamieszkują tereny wilgotne. Są świetnymi pływakami, w związku z czym można spotkać je w pobliżu jezior, stawów, rzek, mokradeł czy rowów melioracyjnych. Kuszące może być dla nich nawet ogrodowe oczko wodne. Chętnie przebywają w wysokiej trawie, w zaroślach i kompostownikach, gdzie znajdują schronienie i pożywienie.
Zaskrońce prowadzą dzienny tryb życia. Zwłaszcza w godzinach porannych można trafić na widok gada wygrzewającego się w promieniach słońca na kamieniach albo drewnianych deskach.
Zaskrońca nie trzeba się bać, ale czy jest pożyteczny?
Obecność zaskrońca w okolicy jest oznaką zdrowego ekosystemu. Węże te pomagają regulować populację płazów i małych gryzoni, przez co wspierają utrzymanie naturalnej równowagi w przyrodzie. W ogrodach mogą zmniejszać liczbę myszy i nornic, które często niszczą rabaty i uprawy.
Zaskroniec sam również stanowi ważny element łańcucha pokarmowego. Staje się łakomym kąskiem dla większych ptaków drapieżnych oraz ssaków, dlatego jego obecność wpływa pozytywnie na środowisko w znacznie szerszym kontekście.
Czy zaskrońce są w Polsce pod ochroną?
Zaskroniec zwyczajny jest w Polsce objęty ochroną gatunkową. Oznacza to, że nie wolno go krzywdzić, chwytać ani niszczyć jego siedlisk. Ochrona gadów staje się jeszcze istotniejsza w kontekście aktualnych zmian środowiskowych. Przez osuszanie terenów podmokłych i coraz gęstszą zabudowę stale zmniejsza się liczba miejsc odpowiednich do ich bytowania.
Nieoczekiwane spotkanie. Jak się zachować?
Spotkanie zaskrońca nie powinno być powodem do paniki. Najlepiej zachować spokój i po prostu pozwolić mu odejść. Wąż prawie zawsze wybiera ucieczkę. Nie należy próbować go łapać ani przepędzać w agresywny sposób.
Każdy gatunek ma swoją opowieść. Od najmniejszych owadów po zwierzęta, które potrafią przebyć tysiące kilometrów, by wrócić do domu. Poznaj historie, które pokazują potęgę natury. Więcej na styl.interia.pl














