Ponad 50 rosyjskich dronów zaatakowało w piątek po południu Tarnopol, miasto na zachodzie Ukrain. Shahedy uderzyły w obiekty infrastruktury i przemysłu. Co najmniej dziesięć osób zostało rannych, kilka ciężko.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak poinformował w mediach społecznościowych Serhij Nadał, mer Tarnopola, miasta w zachodniej Ukrainie, po ataku dziesięć osób odniosło obrażenia. "Wśród nich są ludzie w stanie ciężkim. Wszyscy otrzymują pomoc medyczną. Informacji o zabitych nie ma" - napisał szef władz miasta.
Nadał przekazał, że nad Tarnopolem pojawiło się ponad 50 rosyjskich dronów typu Shahed. "Było słychać ponad 20 wybuchów. Są trafienia w obiekty infrastruktury i obiekty przemysłowe" - podkreślił Nadał.
Ternopil is under a massive Russian drone attack.Russian drones fly very low over residential buildings.Explosions were heard in the city. pic.twitter.com/C6V02zxgg9
Gerashchenko_enMay 1, 2026
Mer poinformował, że po ataku w części miasta nie ma prądu. Ostrzegł też mieszkańców przed niebezpiecznymi odłamkami, które mogą leżeć na ziemi.
"Nie zbliżajcie się do nich i dotykajcie. Rodzice - uprzedźcie swoje dzieci, aby nie brały do rąk żadnych przedmiotów" - zaapelował Nadał.
W piątkowych atakach rosyjskich dronów na zachodnie regiony Ukrainy pięć osób zostało rannych także w obwodzie rówieńskim.
Szef obwodowej administracji wojskowej w Równem Ołeksandr Kowal napisał w komunikatorze Telegram: "Dwa domy mieszkalne ucierpiały w obwodzie rówieńskim w wyniku ataku powietrznego. Jeden z nich to blok w mieście Dubno. (...) Mamy pięcioro rannych. Czworo z nich w szpitalu".
Siły Powietrzne Ukrainy podały, że Rosjanie zaatakowali w godzinach 8-15.30 (7-14.30 w Polsce) z zastosowaniem 409 dronów uderzeniowych. 388 z nich zostało zneutralizowanych. Trafienia odnotowano w 16, a spadające odłamki - w 11 miejscach.